Nasze letnie wyprawy do Lwówka Śląskiego są już tradycją, bo co roku, w lipcu, jedziemy tam na giełdę minerałów.
Zatem rano, wymyty, ogolony, ubrany, wysmarowany pod pachami dezodorantem, z okularami przeciwsłonecznymi wiszącymi na szyi i czapeczką z daszkiem w jednej ręce, a miską z jajkami w drugiej, stałem nad...
Zobacz więcej